Ares Blog
Banerek Schrondg
Baner Burek
Baner Schron
Baner Podatek
Fanimanimaly
Baner Sms
Idzwolsztyn
Banerekzielonamakota

Zasypiając na betonie patrzył jak inni idą do domu...

Nie raz i nie dwa byliśmy na interwencji, gdzie pies podwórkowy ma kiepskie, a wręcz bardzo złe warunki do życia, nie ma co jeść, a w domu gospodarzy żyją psiaki w cieple, kochane i odkarmione...

Tak było też w tym przypadku. Dom, do którego trzeba iść pół godziny przez las. Brak prądu, brak bieżącej wody...

Do drzwi komórki przypięty łańcuchem pies. Uwięź przykrótka... Przy komórce stoi buda. Buda przymała... Zresztą chyba postawiona tylko tak, dla zachowania pozorów, bo nie dość, że pies by się do niej nie zmieścił, to łańcuch sięgał raptem do jednego z boków, więc może jakby się zwierz nagimnastykował i próbował wejść tyłem, to ledwie kawałkiem tylnej łapy do budy by wszedł...

W komórce wnęka, do której Rocky mógł się schować. Bez słomy, bez siana; za duża, żeby psiak mógł ją sam rozgrzać, wejście niczym nie zabezpieczone, więc jakiekolwiek cieplejsze powietrze i tak by zaraz wywiało. Woda w garnku stała, ale do jedzenia był tylko ryż, w dodatku rozsypany luzem na podłodze i ziemi. 

Solidny mróz, zamarznięta ziemia, zamarzająca woda, twardy i skamieniały od lodu ryż. Większość dnia spędzał Rocky leżąc na lodowatej podłodze. Większość, bo pewnie co jakiś czas wychodził na tyle, na ile mu łańcuch pozwalał, żeby rozprostować obolałe kości i spojrzeć z nadzieją na drzwi domu. Potem znów kładł się w komórce. 

...a z domu co jakiś czas wybiegały dwa pieski... Mniejsze od niego, bez żeber na wierzchu, zadowolone, merdające ogonami... Kiedy zmarzły, wbiegały do domu, drzwi się za nimi zamykały... Rocky znów zostawał sam ze sobą.

Dlaczego właściciele nie chcieli go w domu? Bo za duży był. Bo jeden z mniejszych psów go nie lubił i czasami go podgryzał... W tym domu miłości starczało tylko dla dwóch zwierząt... Wiemy też, że prawdopodobnie wkrótce właściciele się wyprowadzą. Co będzie z mniejszymi psami? "Zabierzemy ze sobą!" A co z Rockym? "...no nie wiemy właściwie..."

Rocky ma problemy ze stawami, kłopoty ze wzrokiem i znaczną niedowagę. Właściciele nie poprawiliby mu warunków; widać było, że niespecjalnie też chcieliby to zrobić. Inspektorzy odebrali psa, w schronisku będzie mu lepiej... Odkarmimy go i będziemy leczyć. Będzie wychodzić na spacery, po których odpocznie w ciepłej budzie pełnej słomy albo w ogrzewanym pomieszczeniu.

Później adoptują go odpowiedzialni właściciele, którzy już nigdy nie pozwolą mu zmarznąć... To już nasze takie marzenie :) Ale dlaczego miałoby się nie spełnić...?

Partnerzy

Aleksandra
Kamvis
Psiaedukacja
Psipazur
Kaczmarekelectric
Taya
Wallrav
Ozon
Denley
Wydrukujemy.to

Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej informacji na temat cookies Informacje o cookies.Nie pokazuj więcej