Ares Blog
Banerek Schrondg
Baner Burek
Baner Schron
Baner Podatek
Fanimanimaly
Baner Sms
Idzwolsztyn
Banerekzielonamakota

Tym razem nam przywrócono wiarę w ludzi!

Interwencja warta przeczytania. Przykład dla wielu, którym "się nie chce", albo "się nie da", bo "tak ciężko".

Dostaliśmy zgłoszenie, że jest dramat. Mały psiaczek, ludzie niemili, ratować trzeba! Inspektorzy pojechali na miejsce.. Zastali malutką suczkę w komórce, drzwi były otwarte, więc dochodziło tam światło, ale piesek smutny, aż żal było patrzeć... Siedzący na górce śmieci, za psiną wielka hałda rupieci. Sunia została wypuszczona z komórki, wyraźnie się ożywiła, widać było, że wychodzi regularnie "na spacerki" po posesji. Na kolanach u opiekuna była już zupełnie innym psem!

Okazało się, że właściciele (oboje mają po 70-80 lat) nie są majętni, dbają o psa, jak potrafią. Suczka ma na imię Pchełka, została zostawiona u nich przez dzieci... Bardzo jej pilnują i również dzięki temu nie miewa szczeniaków, chociaz nie jest wysterylizowana. Opiekun psiny faktycznie nie należał do najmilszych, ale z opiekunką rozmawiało się konkretnie i miło.

Dostali zalecenie obcięcia psu dredów, posprzątania komórki, zapewnienia Pchełce lepszego schronienia... Wiedzieliśmy, że trzeba będzie państwu pomóc, więc przed kolejną wizytą już sprawdziliśmy, czy będziemy mieli jakąś pasującą do Pchełki budę.

Po tygodniu Inspektorzy wrócili na miejsce... I nie mogli oczom uwierzyć. Starsza pani, ponad 70-letnia, wysprzątała komórkę niemal na błysk! Podłoga prawie biała, czysto, legowisko z podusią, czyste miski, część dredów już obcięta! Starsza pani powinna zawstydzić niejednego właściciela, do którego jeździmy! Pchełka biegała akurat po posesji. Pani chciała nawet, żeby zamieszkała w domu, ale widocznie sunia woli podwórko, może z takim futrem jej w domu za ciepło. Inspektorzy pomogli ostrzyc Pchełkę, a następnego dnia wrócili z porządną, niedużą budką, która zaraz została wstawiona do komórki. Opiekunka była przeszczęśliwa! Układała słomę w środku, upewniała się, że jest jej tam dużo i sunia będzie miała miękko i ciepło. Psina dostała też zapas karmy. Przy jej gabarytach wystarczy na dłuższy czas. Właścicielka była bardzo wdzięczna za pomoc. My z kolei byliśmy zaskoczeni pozytywnie jej zaradością i chęcią współpracy!

Inspektorzy jeszcze tam wrócą. Trzeba jeszcze do końca ostrzyc Pchełce ogonek (nie dało się za jednym razem, suczka się stresuje), będziemy też od czasu do czasu sprawdzać, czy wszystko w porządku. Pomyślimy też nad sterylizacją, ale to jak się zrobi cieplej. Wiemy, że właścicielka odpowiednio zadba o psa po zabiegu.

Wiadomo, że jak ktoś nie ma pieniędzy, to ciężko postawić porządną budę czy wysterylizować psiaka. Sprzątnięcie podwórka czy przypilnowanie w czasie cieczki to, jak widać, nie jest taka skomplikowana sprawa! Wystarczy chcieć coś zmienić. Chętnie wtedy pomożemy, żeby psiak był już w pełni szczęśliwy.

Czasami potrzeba pokierowania, zwrócenia uwagi, pogrożenia palcem. Bywa, że opiekunowie nie są świadomi, że coś jest nie tak, bywa, że brakuje im takiego popchnięcia do działania. Tak często spotykamy się z oporem albo zmianami w stylu "niech się odczepią", że ta interwencja naprawdę również nam przywróciła (chociaż trochę...) wiarę w ludzi...

Życzymy sobie więcej takich pozytywnych zaskoczeń!

Partnerzy

Wydrukujemy.to
Psiaedukacja
Eska
Kaczmarekelectric
Aleksandra
Taya
Psipazur
Ozon
Denley
Wallrav

Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej informacji na temat cookies Informacje o cookies.Nie pokazuj więcej