Bambi

Bambi

Bambi mieszkała w lodówce na opuszczonej posesji. Miała do dyspozycji metr splątanego łańcucha, a w jej szyję wżynała się linka…  Wyrok nakazowy zapadł 7 sierpnia 2017 roku. Sąd w Wolsztynie orzekł karę: – 3 miesiące ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej, kontrolowanej pracy społecznej w wymiarze 20 godzin miesięcznie – zakaz posiadania zwierząt na okres 3 lat – nawiązkę na rzecz Stowarzyszenia wysokości 500zł – przepadek zwierzęcia

Czytaj więcej
Padzia

Padzia

Padzia żyła na zimnej klatce schodowej, była bita, błąkała się w poszukiwaniu jedzenia, jej futerko było sklejone, brudne, miała infekcję oka…  W jej sprawie zapadł wyrok nakazowy, Sąd nie miał wątpliwości co do słuszności skazania właścicieli suczki. Sąd Rejonowy w Nowej Soli orzekł 16.10.2018r: – 2 lata ograniczenia wolności w formie wykonywania prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie – przepadek zwierzaka – nawiązki na rzecz Miasta Nowa Sól wysokości 1000zł – zakaz posiadania psów na okres 5 lat.

Czytaj więcej
Ronin

Ronin

Ronin miał stare złamanie łapy, żył w kojcu z mnóstwem odchodów, miał byle jaką budę bez podłogi, spał na ziemi.  Sąd nie miał wątpliwości, co do winy właścicieli, zapadł wyrok nakazowy. Sąd Rejonowy w Zgorzelcu orzekł 17.10.2018r: – 10 miesięcy ograniczenia wolności w formie wykonywania prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie – 2000zł nawiązki na rzecz Schroniska dla Zwierząt Małych w Dłużynie Górnej.

Czytaj więcej
Smutna bajka o Rycerzu Czarku

Smutna bajka o Rycerzu Czarku

Smutna bajka o Rycerzu Czarku… Czarek do tej pory mieszkał ze swoją właścicielką, która niestety robiła się coraz starsza aż zaniemogła całkiem. Leżała całe dnie w łóżku nie mogąc opiekować się ani sobą ani Czarkiem. Dobrzy ludzie dookoła bardzo chcieli jej pomóc w opiece nad nią i psem, lecz mały Rycerz nie rozumiał co się dzieje i wyganiał wszystkich warcząc i gryząc po nogach. Nie rozumiał, że nikt mu jego pańci nie odbierze, nie rozumiał, że wszyscy chcą im pomóc. Bronił swojej właścicielki jak tylko mógł. Frustracja w nim rosła, gdyż nie wychodził na spacery, a swoje potrzeby załatwiał w...

Czytaj więcej
Czarka znalazło szczęście!

Czarka znalazło szczęście!

Poznaliśmy Czarka na interwencji, wtedy miał jeszcze 4 łapy, ale tylko 3 sprawne. Jedna była dwa razy większa, z ogromną, zaognioną raną, bo właściciel nie chciał psa leczyć… Cezar miał wypadek półtora roku wstecz, wtedy pojawiła się niewielka rankę na nadgarstku. Niby właściciel próbował coś z tym robić, ale skoro się nie goiło, to zrezygnował całkiem. Kiedy owczarek został odebrany, zapalenie doszło już aż do kości… Walczyliśmy o łapę przez miesiąc, ale nie udało się, w końcu trzeba było ją amputować, czego chyba Czarek nie zauważył

Czytaj więcej
Malutka

Malutka

Dzień dobry. Czy pamiętacie Państwo pieska (sunie) Malutka?. Chciałam pochwalić się bohaterskim czynem kochanej Malutkiej. Adoptowaliśmy ją dwa i pół roku temu. Zawsze była i jest mądrym i poukładanym pieskiem ale to co zrobiła dla Nas przeszło nasze pojęcie. W nocy 22 listopada zapalił się komin w naszym domu. Kiedy temperatura ściany komina  osiągnęła  200 stopni zaczęła palić się szafka w kuchni. Ja z mężem spaliśmy. I wtedy nasza bohaterka przybiegła do sypialni i zaczęła głośno skamleć przy mojej głowie. Była godzina 4 nad ranem . Obudziłam się już pod czadzona . Ja i mój mąż. Potem oczywiście była Straż...

Czytaj więcej
Mezo

Mezo

Wykrwawiał się przez tydzień… Od śmierci dzieliły go może godziny… Na szczęście pomoc przyszła w samą porę, Mezo trafił natychmiast do lecznicy, po ustabilizowaniu jego stanu można było zrobić operację, a to z kolei było możliwe też dzięki ogromnej pomocy Darczyńców, którzy wsparli jego zbiórkę. Krótko po operacji Mezo trafił do najlepszego domu!  Oto wieści: Witam! Mezo jest z nami już miesiąc i choć początki były hm….co tu ukrywać…tragicznie, to dziś mamy swój upragniony raj. Nie obyło się bez telefonu do Mietka – behawiorysty w naszym schronisku: ratuj bo jest dramat. Powiedziałam mu wszystko, co zrobiłam źle, co może było dobre. Podpowiedział co...

Czytaj więcej
Sepia

Sepia

Zanim Sepia trafia do schroniska, była psem przeganianym przez wszystkich… Jej właściciel zmarł, a nią samą nikt nie chciał się zająć. Sepię udało się wyłapać, w schronisku nauczyła się ufać ludziom i ze smukłej suczki zmieniła się…w pandę 😉 Musiały minąć dwa lata, zanim została adoptowana, ale od pewnego czasu Sepia ma już najwspanialszy dom! Oto wieści: Witamy, Jeszcze się z Sepią zapoznajemy, ale wszystko jest na dobrej drodze. Już sobie wybrała legowisko – czyli moje łóżko i jest coraz odważniejsza. Najzabawniej jest, gdy podchodzi do nas z partyzanta, podkłada łeb pod rękę i ucieka. Wczoraj, w poniedziałek, pierwszy raz...

Czytaj więcej
Korin

Korin

Toresowi się nie udało, ale Korin w schronisku doszedł do siebie, a pewnego pięknego dnia znalazł dom! Ciężko uwierzyć, że to ten sam pies… Zdjęcia obok, a wieści poniżej: ​​Witam, odzywamy się po 2 tygodniach od zabrania Korina ze schroniska. Imię pozostawiliśmy, ponieważ ładnie reaguje na nie za każdym razem i jest już do niego przywiązany – stwierdziliśmy, że nie będziemy tego psuć dla własnego widzimisię. Jesteśmy już po wizycie u weterynarza. Korin zdążył złapać kleszcza na weekendowym spacerku, więc w poniedziałek, tj. 02.05 udaliśmy się na 1 wizytę, aby bezpieczne usunąć wrednego krwiopijcę z korinowej szyi. Nawiasem mówiąc, pies...

Czytaj więcej
Perełka vel Tosia

Perełka vel Tosia

Jak jest obecnie? Spójrzcie tylko na zdjęcia! I przeczytajcie wieści: “Witam, chciałam przesłać kilka zdjęć Perelki u mnie Tosi. Tosia po czasie zaklimatyzowala się w swoim nowym domu i mam nadzieje, ze czuje się tutaj dobrze, bo my juz nawet nie potrafimy sobie wyobrazić życia bez niej. Jest to naprawdę wspaniały, bardzo wierny psiak, który odwzajemnia się na każdym kroku swoja ogromna miłością do ludzi.” Bardzo się cieszymy, że Tośka jest wreszcie szczęśliwa i wiedzie prawdziwie psie życie!

Czytaj więcej
  • 1
  • 2
  • 5