Ares Blog
Banerek Schrondg
Baner Burek
Baner Schron
Baner Podatek
Fanimanimaly
Baner Sms
Idzwolsztyn
Banerekzielonamakota

W Sulechowie zmiany. Empatia ustąpiła miejsca oszczędnościom.

To już pewne. Gmina Sulechów od dłuższego czasu już zapowiadała, że nie podpisze umowy z naszym Stowarzyszeniem na przyjmowanie psów do zielonogórskiego schroniska. Już wiadomo, że więcej żaden pies z Sulechowa nie trafi pod naszą opiekę.

Co przeszkadzało? Wiadomo - cena. Wedługg obecnych urzędników psy generują zbyt wysokie koszty. Nie tylko chodziło o podstawowe utrzymanie, czyli karmienie, ale też o utrzymywanie w dobrym zdrowiu. Widocznie leczenie to jest zbędna potrzeba.

Stowarzyszenie "Inicjatywa dla Zwierząt" miało podpisaną umowę z gminą Sulechów wiele lat. Zawsze uważaliśmy, że jest to jedna z "lepszych" gmin pod względem wywiązywania się z obowiązków względem bezdomnych zwierząt. Mogliśmy liczyć na pomoc, nie było problemów, jeśli któryś pies wymagał opieki medycznej, zawsze stawialiśmy Sulechów jako wzór. Było zgłoszenie, że na terenie gminy błąka się pies? Szybki telefon i była sprawa załatwiona - zlecenie na wyłapanie załatwione "od ręki". Niestety, czas jednych ludzi się zakończył, innych zaczął... Nastały zmiany na najważniejszych stanowiskach, empatia została przeniesiona razem z poprzednimi urzędnikami. Na czym najłatwiej zaoszczędzić? Na zwierzętach! Przecież się je wywiezie, nikt tam nie zajrzy, bo komu będzie się chciało jechać 200 kilometrów? Gmina będzie miała więcej pieniędzy na inne potrzeby... Pies to tylko pies...?

W tym roku gmina ogłosiła przetarg na przyjmowanie psów z ich terenów. Kiedy się zapoznaliśmy z wymaganiami, od razu wiedzieliśmy, że nie ma szans, żebyśmy je spełnili. Sumienie by nam nie pozwoliło. Przede wszystkim nie zgadzaliśmy się z zapisem, że gmina musi udzielić zgody na każde spotkanie zwierzaka z weterynarzem. Z tego wynikało, że jeśli na przykład pies dostanie skrętu żołądka w sobotę, kiedy urzędnicy nie pracują, to nie można psu pomóc! To absurd! Kto by odpowiadał za nieudzielenie pomocy zwierzęciu? Co by było, gdyby trafił do schroniska pies wymagający operacji? Albo z chorą skórą, który potrzebuje długotrwałego leczenia? Musielibyśmy czekać na zgodę gminy, ale jeśli takie byłoby ich podejście, to przecież wątpliwe, że zgodziliby się na coś takiego... I co potem? Czekać, aż będzie bardzo źle, a wtedy uśpienie?

Obowiązkiem gminy jest utrzymanie zwierzęcia, którego przekazują do schroniska. W to również wchodzą koszty związane z leczeniem. Lepiej wybrać schronisko, które poczeka z wezwaniem weterynarza...

Oczywiście każda gmina ma prawo wybrać schronisko takie, jakie chce. Nie ma rejonizacji. To, że Sulechów jest oddalony od Zielonej Góry o 25 kilometrów, to nie znaczy, że muszą wysyłać psy akurat tutaj, bo blisko. Wielu ludzi myśli, że jeśli znalazło psa, czy zgubiło, to na pewno w najbliższym schronisku udzielą pomocy. Tak nie jest... Wszystko zależy od tego, z kim dana gmina ma podpisaną umowę. Teraz sulechowskich psów trzeba będzie szukać o wiele dalej.

Słyszeliśmy opinię o tamtym miejscu. Wiemy, że psy utykają tam na wiele lat. Wiemy, że niezawsze są leczone... Zdecydowała cena. Tylko czy gmina zdaje sobie sprawę, że przecież pies, który mieszka w schronisku generuje koszty? Jeśli zostanie adoptowany, "schodzi ze stanu", nie trzeba za niego płacić. Dlatego, jeśli już faktycznie nie zależy nikomu na dobru psa, a właśnie na pieniądzach, to powinien myśleć również o tym, żeby zwierzak jak najszybciej znalazł dom! Nie we wszystkich schroniskach dba się o promocję... W niektórych miejscach dbają o to, żeby psy jak najdłużej były "gminne", bo za to dostają przecież pieniądze...

Co się wlicza w koszty utrzymania psa w zielonogórskim schronisku? Zwierzak ma zapewnioną dobrą karmę, stały dostęp do wody, ciepłą budę z odpowiednią wyściółką, kojec sprzątany dwa razy dziennie. Suczki są sterylizowane, psy kastrowane, aby przeciwdziałać niepotrzebnemu rozmnażaniu zwierząt, a tym samym przeciwdziałać bezdomności. Za to gminy płacą dodatkowo i bywa, że pytają, czy aby na pewno była taka potrzeba...

W zielonogórskim schronisku jest ponad 20 sulechowskich psów. Mniej więcej połowa to chore, starsze, specjalnej troski, wycofane czworonogi, które nie dadzą sobie rady w nowym miejscu, zwłaszcza jeśli wiemy, że nie będzie im zapewniona taka opieka, jak u nas. Paura zamknie się w sobie na nowo; do Zenira nikt nie będzie miał cierpliwości, a on już się przyzwyczaił do pracowników i ich polubił; Koma wymaga stałego leczenia, bez tego będzie z nią kiepsko; Rozik jest niewidomy; nad Monsunem pracujemy, bo bardzo powoli wychodzi ze skorupki; Ciapka czeka operacja, kiedy uporamy się z grzybicą... Nie będziemy mogli spać spokojnie wiedząc, że zostały skazane na dożywocie za kratami lub śmierć. Pozostałe psy, w pełni zdrowe, są przyjacielskie i kochane... Spędzą w schroniskowych kojcach długie lata. Czy ktoś gdziekolwiek ogłosi, że szukają domów...? Będą powoli gasnąć, blask w ich oczach zniknie, ogony zapomną, jak się merda z radości na widok człowieka...

Chcieliśmy podpisać z Burmistrzem porozumienie, aby gmina zapłaciła za wszystkie psy jednorazową opłatę i zwierzaki zostałyby w Zielonej Górze. Burmistrz nie wyraził na to zgody.

Wszystkie sulechowskie psy są pod tym linkiem: http://schroniskozg.pl/psy-do-adopcji/itemlist/filter?searchword6=Sulech%C3%B3w&moduleId=160&Itemid=116

Edytujemy:

W związku z licznymi pytaniami o zbiórki dla sulechowskich psów odpowiadamy:

Tutaj do końca nie chodzi o pieniądze. Dla nas jest najważniejsze dobro zwierząt, chcemy, aby miały taką opiekę, na jaką zasługują. Jesteśmy pewni, że u nas taką dostaną, nie mamy takiej pewności w przypadku schroniska, do którego mają te zwierzaki trafić.
 
Nie dostaliśmy nawet żadnej oficjalnej informacji od gminy Sulechów na temat odpowiedzi na naszą propozycję o pozostawieniu psów. Dowiedzieliśmy się o tym, że zwierzęta mają wyjechać przypadkiem, dzwoniąc do jednego z urzędników w innej sprawie. 
 
Postawa gminy jest naszym zdaniem niepoważna. Chodzi o los ponad dwudziestu czworonogów. Nieważne, w jakie miejsce będą trafiać, nieważne, w jakie miejsce trafią psy mieszkające obecnie w schronisku. Nieważne jest porównanie warunków i wybranie lepszego miejsca do życia, w którym jest duża szansa na dom, w którym robione jest wszystko, żeby zwierzak był zdrowy, szczęśliwy i kochany. 
 
Obecnie właścicielem tych zwierząt jest gmina. Gmina wybiera im warunki życia i gmina je skazuje na zapomnienie.
 
Cały czas szukamy rozwiązania tej sytuacji i mamy nadzieję, że je znajdziemy. Nie siedzimy czekając na samochody mające wywieźć jednego psiaka po drugim... Jednocześnie dziękujemy, że tak ogromna liczba osób zaangażowała się w pomoc. Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni za wsparcie, szukanie domów, udostępnianie. 
 
Dziękujemy, że jesteście z nami i naszymi podopiecznymi.

 

Partnerzy

Aleksandra
Kamvis
Psiaedukacja
Psipazur
Kaczmarekelectric
Taya
Wallrav
Ozon
Denley
Wydrukujemy.to

Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej informacji na temat cookies Informacje o cookies.Nie pokazuj więcej